Każda możliwość poznania twórczości dotąd nieznanej mi Autora / Autorki, jest dla mnie niczym wygrana na loterii. Ogromnie się cieszę, że było mi dane poznać tę historię i dodatkowo objąć ją patronatem medialnym. O czym zatem jest ta książeczka ? Kim był tytułowy Emanuel? Zapraszam Was do zapoznania się z krótkim zarysem fabuły oraz moimi wrażeniami z lektury.
Emanuel Skórka jest chłopcem niezwykłym. Na co dzień mieszka tylko że swoją mamą, którą kocha ponad wszystko. Jednak kobieta poważnie choruje. W tym celu, chłopczyk stara się robić absolutnie wszystko aby ulżyć mamie w cierpieniu. Największą nagrodą dla niego jest to, kiedy widzi, że jego matula się uśmiecha. Aby wspomóc trochę domowy budżet, chłopiec każdego dnia, w tajemnicy przed rodzicielką, udaje się do pewnego miejsca. I tam za każdym razem, czaruje wszystkich przechodniów swoją dojrzałą grą na skrzypcach. Jak potoczą się losy Emanuela i jego mamy? Czy kobiecie uda się wrócić do. zdrowia? Jaką rolę w tym wszystkim odegrają skrzypce i wygrywana przez niego muzyka? Odpowiedzi na te pytania, znajdziecie, gdy dokładnie zapoznacie się z tą historią.
Muszę przyznać, że ta historia poruszyła mnie od samego początku. Mamy tutaj przedstawione konkretne postawy, pewne zachowania, które mogą być wzorem zarówno dla młodszych jak i starszych czytelników. Wspomnieć tu należy, że tego typu zabieg nie jest zbyt często spotykany w książeczkach dla dzieci.
Po pierwsze: publikacja idealnie przedstawia bezwarunkową miłość dziecka do matki. Widać, że kobieta jest dla syna całym światem. Chłopiec robi absolutnie wszystko, by mama była szczęśliwa, spokojna i by się uśmiechała. Gdyby mógł, to podarowałby jej gwiazdkę z nieba, gdyby to mogło jej pomóc. Pokazanie tego uczucia uważam, za absolutnie trafiony pomysł.
Po drugie: opowiedziana historia pokazuje nam, że warto być wrażliwym, dobrym człowiekiem i reagować na ludzkie krzywdy. Nikt z nas tak naprawdę nie wie, ilu z nas, pod maską uśmiechu skrywa bagaż różnych życiowych doświadczeń. Czasami te historie są naprawdę dramatyczne. A wystarczy odrobina empatii, zrozumienia czy zwykłej, bezinteresownej pomocy. Pamiętajmy, że dzięki naszym dobrym uczynkom, czyjeś życie może się diametralnie zmienić. Ponadto pomaganie jest fajne, a jak to się mówi, dobra karma do człowieka zawsze wraca w dwójnasób.
Po trzecie: ta książeczka ma także walory edukacyjne. Więc śmiało można połączyć przyjemne z pożytecznym. Zapytacie, jakie to zalety? Już mówię Otóż moi mili, ta opowieść jest dwujęzyczna!!! Po jednej stronie znajdziecie wersję polską, a po drugiej wersję angielską. Dodatkowo, ważne słowa w obu językach są napisane pogrubioną czcionką, by było nam łatwiej zapamiętać. Jako ciekawostkę powiem Wam natomiast, że i zdania są ciekawie rozmieszczone, nie tak jak standardowo mamy w książkach czyli od linijki do linijki;) Uważam to za bardzo ciekawy zabieg
Po czwarte: w tym miejscu, należy też wspomnieć o grafikach, które znajdują się w tej publikacji. Nie są to takie typowe, kolorowe obrazki. Mają w sobie coś intrygującego, co przyciąga czytelnika niczym magnes. Swoją oryginalnością sprawiają, że czytelnik jest jeszcze bardziej zaciekawiony całą historią. Ogromne gratulacje dla pani grafik, która potrafiła w tych rysunkach zamieścić to, co na ogół jest niewidoczne gołym okiem.
Podsumowując. Uważam, że jest to bardzo wartościowa i poruszająca lektura. Zarówno młodszy jak i starszy czytelnik z pewnością coś dla siebie wyniesie po jej przeczytaniu. Myślę też, że niesie ona ważny przekaz, a mianowicie: nie oceniajmy ludzi po wyglądzie, bo nie wiemy, z jakim dramatem muszą się mierzyć na co dzień. Zastanówmy się natomiast, co możemy zrobić, aby im pomóc i by na ich twarzach choć na chwilę pojawił się szczery uśmiech. Polecam Wam tę historię z całego . Naprawdę warto. Bardzo dziękuję Autorce za zaufanie oraz możliwość objęcia tej książeczki patronatem medialnym. Wydawnictwu Zen zaś dziękuję za egzemplarze. Tak, dobrze czytacie napisałam w liczbie mnogiej a dlaczego? Bo niebawem ogłoszę konkurs, gdzie do wygrania będzie właśnie ta wspaniała lektura!!!
Przyznaję 9,5 /10 punktów!!! i serdecznie zachęcam Was do lektury!!!
Dajcie się ponieść muzyce!!!
Piękna opowieść o chłopcu, który robił wszystko, żeby jego mamusia wyzdrowiała.
Dzięki muzycznemu talentowi Emanuel spełnia swoje marzenia i pomaga.
~Hania, lat 10.
Piękniejszego opisu książki dla dzieci nie znajdziecie nigdzie. A dlaczego? Bo napisała go moja córka Hania.
Tak moi drodzy. Nowa książka Anny Partyki-Judge tym razem skierowana jest do młodszego czytelnika, ale nie tylko.
Dorośli także znajdą coś dla siebie. A co takiego?
MIŁOŚĆ, która od pierwszej strony ukazuje kierunek w którym zmierza nasz mały bohater (tytułowy) Emanuel. Mocne uczucie w sercu oraz wiara we własne siły sprawiają, że słowo MIŁOŚĆ nabiera większego znaczenia.
MUZYKĘ rozbrzmiewającą z każdej strony, oddającą klimat tej powieści. Zdania płyną wraz z bohaterami, a my czytelnicy, rozkoszujemy się niesłychanie skondensowanym czarem melodii. “Emanuel Skórka” to historia pisana muzyką, siłą gam, melodyką dźwięków, rytmiką, harmoniką, dynamiką, agogiką. Struktury ukazane w tej historii dosięgają czułych, emocjonalnych strun.
CEL do którego prowadzi, niekiedy, kręta droga pełna przeszkód. Lecz dla Emanuela tym celem jest nie kto inny jak jego kochana mama. To dla niej pokonuje on piętrzące się problemy, zagryza zęby podczas niepowodzeń i brnie dalej na przód.
MAMUSIA, będąca drogowskazem dla każdego dziecka. To właśnie jej zły stan zdrowia uruchamia w małym bohaterze pokłady niesamowitej siły, żeby zrobić wszystko co w jego mocy, by kochana mama stanęła na nogach. (…)
Zaczął grać, rozgrzewając pasażami skrzypce i dłonie. Mimo zimna palce sprawnie biegały po strunach. Zaczął od melodii, której długie i wibrujące dźwięki zawsze otwierały serca przechodniów. (…)
“Emanuel Skórka” jest historią, która od pierwszych stron chwyta za serce. Poznajemy chłopca, który bierze dorosłe sprawy we własne malutkie rączki. Wydawać by się mogło, że nie poradzi sobie z misją ocalenia swojej mamy. Dzięki samozaparciu, talentowi i nadziei (która codziennie dodawała mu sił) pokonuje rzeczy większe od siebie.
Czytając tę krótką, choć bardzo konkretną książeczkę, miałem wrażenie, że autorka nakładła zbyt wiele na barki małego bohatera.
Że w którymś momencie poprowadzona fabuła stanie się naciągana, a z Emanuela powstanie superbohater. Nic z tych rzeczy. Anna Partyka-Judge umiejętnie zagrała na skrzypcach wraz z chłopcem, praktycznie prowadziła go upragnionego celu wędrówki. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z książką aż tak identyfikacyjną. W każdym zdaniu czuć było klimat, styl i magię autorki. I wiecie co? Emanuel jest superbohaterem, a jego super moc ukazuje się w sile serca.
Bardzo fajnym posunięciem jest także pomysł na opowiedzenie tej historii w dwóch językach: polskim i angielskim. Oprócz fabuły, dzieci i dorośli mogą nauczyć się (doszlifować) język obcy. Nie spotkałem się jeszcze z taką dwujęzyczną książką. Wielkie brawa dla wydawcy i autorki.
Nie mogę też nie wspomnieć o przepięknych grafikach, które dopełniają opowieści o Emanuelu.
Z nieoficjalnych źródeł wiem, że rysunki wykonała córka Anny Partyki-Judge. Moje gratulacje!
Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Matka i córka to szalenie twórcze osoby.
“Emanuel Skórka” to bardzo ciepła historia, w której jest także gorycz i strach. Strach o najważniejszą osobę w rodzinie. Jest też miejsce na miłość, dobro i wielkie czerwone serducho. Czy główny bohater zaskarbił sobie moje serce? Jasne.
Gorąco polecam.
“Emanuel Skórka” to niezwykła opowieść dla dzieci, która porusza serca czytelników.
Napisana w dwóch językach – polskim i angielskim. Ta przepięknie wydana książeczka pozwala nam przenieść się w świat młodego chłopca, grającego na skrzypcach, który jest przepełniony wiarą i nadzieją uzdrowienia jego chorej mamy.
To wzruszające opowiadanie skupia się na sile miłości i determinacji, które w efekcie mogą prowadzić nas do spełnienia marzeń i wspierania tych, których najbardziej kochamy.
Główny bohater, Emanuel, jest utalentowanym muzykiem, którego muzyczne dary są niezwykle poruszające. Poprzez swoją grę na skrzypcach, emanuje on nie tylko dźwiękami, ale również emocjami i tęsknotami. Jego przepiękne melodie stają się głosem jego serca, który pragnie pomóc matce i przynieść jej ulgę w cierpieniu.
“Emanuel Skórka” to opowieść, która wplata w nasze dusze głębokie refleksje o sile dźwięku, miłości i marzeń. Autorka, Anna Partyka-Judge, w mistrzowski sposób wprowadza nas w świat emocji i pokazuje, jak drobne gesty miłości i determinacja mogą przekształcić nasze życie aby spełnić najskrytsze pragnienia.
Ta książeczka jest nie tylko piękna wizualnie, ale także przemyślana w swojej treści. Ilustracje, które towarzyszą słowom, doskonale oddają atmosferę opowieści i wzbogacają ją o dodatkowy wymiar.
“Emanuel Skórka” jest prawdziwym klejnotem dla tych, którzy pragną odkryć siłę muzyki i miłości w swoim życiu.
Dzięki talentowi i determinacji bohatera, młodzi czytelnicy są zaproszeni do magicznego świata, gdzie dźwięki skrzypiec stają się mostem między marzeniami a rzeczywistością. Ta opowieść odkrywa piękno i siłę, która płynie z dźwięków i inspiruje do działania.
Książeczka “Emanuel Skórka” nie tylko fascynuje, ale również edukuje. Dzieci mogą rozwijać wyobraźnię, zdobywać nowe słownictwo w dwóch językach oraz uczyć się ważnych wartości, takich jak pomoc, miłość i wytrwałość. Jest to doskonały pretekst do rozmów o uczuciach, marzeniach i tym, jak możemy wpływać na życie innych poprzez nasze talenty i dobre serce.
“Emanuel Skórka” to książeczka, która pozwala dzieciom odkryć radość czytania, rozwijać empatię i kreatywność oraz cieszyć się pięknem literatury.
Wyspa TV jako patronat medialny zachęca do zakupu tej wyjątkowej książeczki dla dzieci dając gwarancję wartości, którą przedstawia Anna Partyka-Judge.
Bajki to nie tylko księżniczki w ozdobnych sukniach czy rycerze galopujący na białych koniach. Bajki to przede wszystkim płynąca z nich moralna nauka. A tej nie brakuje w książeczce, którą Wasze Zdrowo BooKKnięte dziewczyny objęły patronatem, dzięki uprzejmości samej autorki.
Bohaterem tej historii jest ośmioletni chłopiec, Emanuel, który mimo młodego wieku musi mierzyć się z głodem, chłodem, zmęczeniem, trudami edukacji i … chorobą ukochanej mamy. Odskocznią od szarej codzienności (i sposobem na drobny zarobek) są grywane przez niego w bramie koncerty dla przechodniów . Melodie sączące się ze skrzypiec wyrażały ogrom emocji: od miłości , po smutek , żal i niepokój . Pewnego dnia świadkiem ulicznego koncertu Emanuela staje się tajemniczy mężczyzna w płaszczu. Widowisko zwróciło jego uwagę do tego stopnia, że zaczyna się interesować młodym grajkiem. W jakim celu? Tego dowiecie się z lektury …
Anna Partyka-Judge stworzyła nietuzinkową historię. Prostymi, ale wymownymi słowami, nakreśliła mieniące się feerią barw obrazy, przedstawiające scenki z życia codziennego dzielnego ośmiolatka. Jedne są niepokojące, inne smutne, kolejne bardzo piękne i pogodne. Ukoronowaniem tych uchwyconych słowem migawek są przepiękne grafiki Marty Kołodziejskiej. Te akwarelowo-piórkowe cuda doskonale oddają klimat historii. Ale co się dziwić, skoro autorkę i graficzkę łączy niezwykle silna więź a same ilustracje zostały stworzone z miłością (do sztuki, świata, muzyki i ludzi).
Co ciekawe, w tej książeczce litery łączą się nie tylko z obrazem, ale także dźwiękiem. Wybrzmiewa z nich melodia, której motywem przewodnim jest bezwarunkowa miłość. To literacko-artystyczne zestawienie oddziałuje na wszystkie zmysły czytelnika, zostawiając go z całą masą refleksji na życiowe tematy.
Trudno jednoznacznie określić gatunek „Emanuela Skórki”. Mamy tu fragmenty iście bajkowe, ale nie sposób nie wspomnieć tu o elementach powiastki filozoficznej. I to właśnie one przywołują na myśl Zdrowo BooKKniętej Sandry skojarzenia z klasykiem literatury, jakim jest Mały Książę – Antoine de Saint Exupery. W obu utworach występuje mały wielki bohater dnia codziennego, który nie musi nosić peleryny, by wzbudzać podziw.
Ostatecznie warto wspomnieć, że wspomniane dzieła zachwycą czytelników w każdym wieku. Dzieci docenią fabułę oraz wyjątkową szatę graficzną. Młodzież doceni piękny przekaz i wzorce zachowań, a dorośli pozwolą sobie przy lekturze na chwilę wytchnienia od codziennego pędu.
Ogromnym atutem książeczki jest jej dwujęzyczność . Polski tekst został przetłumaczony na angielski, dzięki czemu powieść trafi do szerszego grona odbiorców. Dzieło pozwoli na doskonalenie umiejętności lingwistycznych i może zostać z powodzeniem wykorzystane na lekcjach wychowawczych, bibliotecznych czy języku angielskim.
Na temat Emanuela moglibyśmy więcej napisać, ale nie zabierzemy Wam przyjemności z czytania. W związku z tym nie zwlekajcie z poznaniem tej historii. My ją polecamy z całego zaczytanego serducha.
Dziękujemy Ani oraz Wydawnictwu ZEN za ogromne zaufanie i przekazanie egzemplarza recenzenckiego. To dla nas zaszczyt móc objąć patronatem tak wyjątkowe dzieło.
Artykuł Emanuel Skórka – recenzje pochodzi z serwisu Wydawnictwo Zen.